Pomysł na projekt pojawił się w wyniku naszych osobistych doświadczeń do których należą między innymi: brak dostępności tłumaczy migowych odpowiedniej specjalizacji, problem ze znalezieniem tłumacza migowego, który ma akurat wolną chwilę, potrzebnego w różnych sytuacjach życiowych oraz złe doświadczenia z realizacją postanowień ustawy o języku migowym.

Głusi też chcą uczestniczyć w konferencjach i szkoleniach. Często nie mają możliwości korzystania z nich ponieważ nie jest obecny wykwalifikowany tłumacz języka migowego. Jeśli Ty idziesz na szkolenie opłacasz uczestnictwo. Głusi muszą dodatkowo pokrywać koszty tłumacza z własnej kieszeni co nie należy do tanich wydatków, często przekracza to kilkakrotnie koszt samego szkolenia. Kolejnym problemem jest także znalezienie tłumacza w konkretnym terminie z konkretną specjalizacją.

Głuche kobiety także zostają matkami (90 % z nich rodzi słyszące dzieci). W przypadku porodu, gdzie lekarz lub położna wydają polecenia w języku polskim, nie mają one możliwości poproszenia szpitala o zapewnienie tłumacza. Wszelkie zgody przedstawiane do podpisu są w języku polskim bez tłumaczenia na polski język migowy…

Czy wiesz, że głusi także chodzą do restauracji? Często dostają menu w języku angielskim ponieważ obsługa restauracji myśli, że są obcokrajowcami – gestykulują albo, jeśli mówią w języku polskim, mają inny akcent. Głusi często wskazują palcem w menu co chcą zamówić. Ale wyobraź sobie sytuację, kiedy osoba głucha chce zapytać o skład dania lub zamówić coś specjalnego – wtedy komunikacja z kelnerem jest ciężka. Dzięki tłumaczowi online można zapobiec problemom w porozumiewaniu się.

Wyobraź sobie spotkanie biznesowe z osobą głuchą która porozumiewa się językiem migowym. W takiej sytuacji konieczny jest udział tłumacza języka migowego abyście mogli swobodnie się porozumieć.

Osoby głuche są także ofiarami przemocy oraz czasami potrzebują wsparcia psychologicznego świadczonego przez specjalistę. W takich sytuacjach ważna jest nie tylko sama obecność tłumacza, ale powinien być on wybrany bezpośrednio przez osobę zainteresowaną ze względu na wchodzenie w prywatną i intymną przestrzeń głuchego pacjenta oraz włączanie się w budowanie prywatnej, osobistej relacji ze specjalistą.  Osoby potrzebujące wsparcia często nie mają środków na pokrycie kosztów tłumacza stąd często w ogóle z tej pomocy nie korzystają.

Duża ilość firm wymaga kontaktu telefonicznego, dlatego osoby głuche nie są wstanie załatwić sprawy na infolinii, czy też zamówić pizzy w lokalnej pizzerii.

Głusi to też kierowcy – nie udowodniono iż są gorszymi użytkownikami dróg od kierowców słyszących. Rzadko ale jednak zdarza się wypadek z udziałem osoby głuchej lub głuchy jest świadkiem wypadku. W takiej sytuacji przesłuchanie go staje się niemożliwe bez udziału tłumacza języka migowego – jego zeznania są pomijane. Zdarza się, że przypisywana mu wina wynika tylko z tego, że nie został przesłuchany w obecności tłumacza. Bardzo ważne jest w takiej sytuacji sprawdzenie dostępności tłumaczy w najbliższej okolicy i ich szybki przyjazd na miejsce zdarzenia.

Klientami  warsztatów samochodowych są także Głusi. Chcą oni w pełni znać stan  swojego samochodu i wiedzieć np. kiedy powinni wymienić klocki hamulcowe lub dowiedzieć się o jakieś inne usługi. Z udziałem tłumacza byłoby to bezproblemowe.

Wizyta osoby głuchej u lekarza wygląda mniej więcej w ten sposób: przychodzi Głuchy do lekarza i podaje mu kartkę, na której jest napisane co mu dolega. Lekarz go bada, a następnie wydaje receptę. Gdyby był zapewniony tłumacz, głuchy pacjent mógłby się dowiedzieć o szczegółach leczenia i stanu swojego zdrowia.

Nie każdy z nas chodzi do lekarza gdy się gorzej poczuje. Często na początku przeziębienia próbujemy się leczyć sami w domu, a kupując leki w aptece możemy zasięgnąć porady u farmaceuty. Osoby głuche mają problem z komunikacją, a metoda porozumiewania się na karteczkach może okazać się mało szczegółowa lub nie w pełni zrozumiała z tego względu, że język polski jest dla Głuchych językiem obcym.

Głusi rodzice mogą mieć także słyszące dzieci. Czy wyobrażasz sobie taką sytuacje w szkole, podczas której dziecko/uczeń tłumaczy na język migowy swojemu ojcu wypowiedz wychowawcy mówiącego, że ten wagaruje? Ilu z nas wykorzystałoby tę okazje i opowiedziało o sobie w samych superlatywach? Obecność tłumacza zapobiegłaby sytuacji wykorzystywania słyszących dzieci czy też braku zainteresowania ze strony rodziców.

Głusi to także studenci szkół wyższych, którzy mogą liczyć na wsparcie uczelni w zapewnieniu tłumacza. Problemem jednak okazuje się brak możliwości znalezienia takiego, który ma akurat „okienko” i może tłumaczyć nasz wykład, jednocześnie mając odpowiednie ku temu kompetencje i doświadczenie.

Mówią, że pies to najlepszy przyjaciel człowieka. Psy to także przewodnicy – dają znać, że ktoś dzwoni do drzwi czy budzą nas nad ranem, kiedy zadzwoni budzik. Nawet przewodnik potrzebuje czasem opieki i to jego opiekun musi porozmawiać z weterynarzem. Chociaż weterynarze starają się komunikować na kartce, to nie zawsze jest to swobodna i w pełni zrozumiała dla obu stron komunikacja.

Głusi tak jak Ty starają się podjąć pracę. Wielkim problemem jest przekonanie pracodawcy do tego że warto zatrudnić osobę niesłyszącą. Wielu pracodawców widząc osobę niesłyszącą, która podaje im karteczki czuje konsternację, co nie ułatwia komunikacji. Obecność tłumacza języka migowego sprawia, że komunikacja jest łatwiejsza, a osoba niesłysząca za pośrednictwem tłumacza może wyjaśnić swoją sytuację oraz przekonać pracodawcę, że warto ją zatrudnić.